Oczekujemy natychmiastowych rozmów ze środowiskiem kultury, nie tylko pięknych słów i haseł, ale realnej pomocy – apelował w sobotę w Krakowie prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

W sektorze kultury pracuje ponad 300 tysięcy pracowników, to około 2 proc. wszystkich zatrudnionych. Tyle samo co w hotelarstwie i gastronomii. Szacuje się, że branża produkuje nawet 3 proc. PKB. Epidemia koronawirusa niesie za sobą poważne straty. Cierpią nie tylko widzowie, ale przede wszystkim pracownicy sektora kultury.

To zrozumiałe, że z perspektywy troski o ochronę życia i zdrowia gromadzenie się uczestników życia kulturalnego musi być bardzo ostrożne. Jednakże umniejszanie znaczenia kultury – także w kontekście gospodarczym jest wielkim nieporozumieniem.

– Oczekujemy natychmiastowych rozmów ze środowiskiem kultury, nie tylko pięknych słów i haseł, ale realnej pomocy, nakreślenia realnego planu powrotu do działalności artystycznej, pomocy artystom – apelował w sobotę w Krakowie prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że państwo jest zobowiązane do wspierania kultury, bez której nie ma tożsamości narodowej.

Kina, teatry, miejsca w których odbywają się imprezy kulturalne mają zostać otwarte w czwartym etapie odmrażania gospodarki. Kiedy to nastąpi ? Nie wiadomo. Tymczasem tysiące artystów i pracowników instytucji kulturalnych pozostaje często bez żadnego źródła utrzymania.

– Artyści i zwykli pracownicy instytucji kulturalnych żyją w niepewności i czekają na informacje, kiedy będą mogli wrócić do pracy – zaznaczył Władysław Kosiniak-Kamysz.