Władza uważa, że może więcej niż obywatele, którzy zachowują się odpowiedzialnie i solidarnie w obliczu dramatu, którym jest światowa pandemia – powiedziała podczas środowej konferencji prasowej przewodnicząca Unii Europejskich Demokratów Elżbieta  Bińczycka.

Politycy Koalicji Polskiej podczas konferencji prasowej w Sejmie odnieśli się do zachowania byłej wicepremier, która wzięła udział w zgrupowaniu narciarskim w Suchem. Według portalu TVN24 trzech synów byłej wicepremier Jadwigi Emilewicz uczestniczyło w zgrupowaniu jak zawodowi sportowcy, mimo braku licencji, które do tego uprawniają.

Przewodnicząca UED podkreśliła, że nie po raz pierwszy przedstawiciele partii rządzącej postawili siebie ponad powszechnie obowiązującym prawem. Elżbieta Bińczycka przypomniała o wcześniejszym łamaniu restrykcji przez rządzących, jak np. odwiedzanie cmentarza mimo wprowadzonych zakazów przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego; nienoszenie maseczki przez premiera Mateusza Morawieckiego czy wizyty w szpitalu ministra edukacji oraz ministra zdrowia mimo obostrzeń, które nie zezwalały na odwiedzanie chorych.

– Miliony Polaków, miliony dzieci, miliony uczniów muszą siedzieć w domu, kiedy to pani Emilewicz może w pełni korzystać z dobrodziejstw zimy w pięknych polskich Tatrach – skomentował Jacek Protasiewicz. – Jest to przykład arogancji władzy zwłaszcza w kontekście wezwań ministra zdrowia czy premiera o solidarność społeczną, o zrozumienie sytuacji, o konieczność przestrzegania zasad – dodał wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Koalicja Polska, PSL, UED i Konserwatyści.

– Apelujemy przede wszystkim o resztki honoru do pani minister, która łamiąc obostrzenia, stawiając się ponad obywatelami daje fatalny przykład dla wszystkich Polaków, którzy dzisiaj mają zamykane biznesy i walczą tak naprawdę o swoje życie – podkreślił rzecznik PSL Miłosz Motyka. Ponadto, uznał, że tłumaczenia Emilewicz „są skandaliczne i niczego nie załatwiają”.

Podczas konferencji politycy odnieśli się również do kwestii prowadzonego śledztwa w sprawie śmierci Pawła Adamowicza. Do dziś nie rozpoczął się proces i nie zostały postawione zarzuty.

– To niebywały skandal, żeby przez dwa lata toczącego się śledztwa w sprawie zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza prokuratura nie była w stanie skierować do sądu aktu oskarżenia wobec tego, który dokonał tego bestialskiego czynu – podkreślił poseł PSL Krzysztof Paszyk.

Pięć lat temu zapewniano Polaków, że prokuratura pod przywództwem pana ministra Zbigniewa Ziobro będzie bezwzględna, będzie ścigać, będzie sprawna i nikomu nie będzie pobłażać. Dzisiaj widać, że ten czar prysł – stwierdził poseł. W jego ocenie, „to wstyd, aby rodzina zamordowanego wspólnie z przyjaciółmi i z osobami ceniącymi dorobek prezydenta Adamowicza musiała prosić prokuraturę o to, aby przyspieszyła, jeśli chodzi o sprawność działania”. ”

– To jest wstyd, że niektóre wątki tego śledztwa są umarzane. To jest wreszcie wstyd, że tak bestialski czyn nie może doczekać się rozstrzygnięcia” – podkreślił Krzysztof Paszyk. Ponadto, zaapelował do pana ministra Ziobro, aby przestał spowalniać śledztwo, a także nazwał uzależnienie sprawności prokuratury i szybkości rozpatrywania spraw od czynników politycznych skandalem.