Polacy mają dość zmiany czasu. Prawie 80% społeczeństwa nie chce przestawiać zegarka, dlatego jako PSL proponujemy „czasowstrzymywacz”. Nasz projekt ustawy leży już w Sejmie. Będę zabiegał, by pani marszałek wprowadziła go pod obrady w pierwszym dniu posiedzenia, czyli w środę – mówił poseł PSL, Marek Sawicki.

W piątek posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego po raz kolejny złożyli w Sejmie projekt ustawy, kończący zmienianie czasu na letni i zimowy. W nowej ustawie znajduje się zapis o tym, że „czasem urzędowym na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej jest czas letni środkowoeuropejski”. W ten sposób pożegnalibyśmy się ze zmianą czasu na dobre.

Polacy są zmęczeni przestawianiem zegarka. Według sondażu CBOS z 2019r. aż 78% Polaków opowiedziało się przeciwko obowiązywaniu czasu letniego i zimowego. Zmiany czasu to przede wszystkim problemy z organizacją życia codziennego i zaburzenia biologicznego cyklu naszego organizmu. Stanowią one również ogromne koszty dla branży transportowej i duże obciążenie dla całej zinformatyzowanej gospodarki.

– Dwukrotna zmiana czasu w każdym roku nie znajduje obecnie ani uzasadnienia społecznego, ani ekonomicznego. (…) Zmiana czasu prowadzi do rozregulowania zegara biologicznego, którego rytm stanowi fundamentalne znaczenie dla zdrowia każdego człowieka i wpływa niekorzystnie na samopoczucie, objawiając się m.in. kłopotami ze snem czy problemami z koncentracją – piszą w uzasadnieniu ludowcy.

Dlatego też już od kilka lat Polskie Stronnictwo Ludowe działa na rzecz zatrzymania zmiany czasu na szczeblu krajowym i europejskim. Na razie Parlament Europejski nie podjął ostatecznej decyzji, która narzucałaby państwom członkowskim czas letni lub zimowy. Zgodnie z dyrektywą z 2019r. państwa Unii Europejskiej same mogą zdecydować, czy chcą dalej stosować zmianę czasu, a jeśli nie chcą to, który czas przyjmą.

Jeśli prace legislacyjne przebiegną sprawnie i projekt PSL zostanie rozpatrzony już podczas pierwszego posiedzenia, nowa ustawa weszłaby w życie jeszcze przed tegoroczną zmianą czasu w nocy z 30 na 31 października.