W świecie, w którym dane stały się strategicznym zasobem państwa, cyberbezpieczeństwo przestaje być wyłącznie domeną specjalistów IT. Staje się fundamentem sprawnego zarządzania, stabilności instytucji oraz realnej suwerenności. Porozumienie między Dowództwem Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni, Dell Technologies Polska oraz Fundacją SpeakLeash to strategiczny krok w stronę państwa, które przetwarza dane u siebie, rozwija własne kompetencje i buduje kontrolę nad technologią przyszłości.
To porozumienie to coś więcej niż podpis pod dokumentem. To decyzja o tym, gdzie w XXI wieku znajduje się realna siła państwa.
Nowoczesne państwo nie opiera się już wyłącznie na strukturach administracyjnych i procedurach. Opiera się na zdolności przetwarzania informacji. Skala danych rośnie lawinowo: od logistyki, przez szkolenia, po analizę sytuacyjną.
– Nie ma dziś zarządzania wojskiem, siłami zbrojnymi – już nie mówię o polu walki – ale strukturą armii liczącą ponad 200 tysięcy osób, różnymi działaniami, sprzętem, procesami szkolenia i pomocą dla społeczeństwa bez implementacji sztucznej inteligencji – powiedział wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
To nie entuzjazm wobec technologii. To chłodna konstatacja: sztuczna inteligencja stała się narzędziem sprawnego państwa.
Suwerenność zaczyna się w serwerowni
Kluczowe w tym porozumieniu jest jedno słowo: kontrola.
Infrastruktura on premise oznacza, że dane są przetwarzane lokalnie, we własnych zasobach i pod pełnym nadzorem. Rozwiązania typu Edge AI pozwalają analizować je blisko źródła, bez konieczności stałego odwoływania się do zewnętrznych systemów.
– Naszą ambicją i naszym celem jest, by te dane przetwarzać w naszej infrastrukturze, ale również na brzegach sieci, czyli tam, skąd pochodzą źródła danych, i w taki sposób, aby mogły być wykorzystane nawet wtedy, gdy łączność jest zakłócona – wskazał dowódca Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni.
To wizja państwa, które nie tylko gromadzi informacje, lecz potrafi wyciągać z nich wnioski szybko, odpowiedzialnie i samodzielnie.
Polski model, polska odpowiedzialność
Istotnym elementem współpracy jest rozwój modelu językowego Bielik, tworzonego przez środowisko skupione wokół Fundacji SpeakLeash.
W świecie zdominowanym przez globalne platformy budowa własnego modelu językowego to nie kwestia ambicji, lecz kompetencji. To możliwość dostosowania narzędzi do polskiego języka oraz realiów prawnych, administracyjnych i operacyjnych.
– Dzisiejsze podpisanie umowy z polskim modelem językowym, z całą filozofią suwerenności w sztucznej inteligencji, jest dla mnie wielkim powodem do dumy i jest powodem do dumy dla całego państwa polskiego – podkreślił szef MON.
W tym zdaniu zawiera się sedno sprawy: suwerenność technologiczna nie jest hasłem. Jest procesem.
Partnerstwo bez kompleksów
Współpraca z międzynarodową firmą nie oznacza rezygnacji z podmiotowości. Przeciwnie – może ją wzmacniać.
– Jeżeli jest poważne i mądre podejście kierownictwa, to jest to przykład budowania suwerenności państwa polskiego, niezależnie od tego, skąd ta firma pochodzi – zaznaczył wicepremier.
To dojrzała polityka: otwartość na kapitał i know-how przy jednoczesnym zachowaniu kontroli nad strategicznymi zasobami. Transatlantyckie doświadczenie technologiczne łączy się tu z polską myślą inżynierską oraz odpowiedzialnością państwową.
Infrastruktura, kompetencje, kontrola
Nowy wymiar cyberbezpieczeństwa opiera się na trzech filarach.
- Infrastruktura – własne centra przetwarzania danych i zdolność działania lokalnie.
- Kompetencje – rozwój kadr, testowanie rozwiązań i budowanie eksperckiego zaplecza.
- Kontrola – świadome zarządzanie technologią i danymi bez uzależnienia od zewnętrznych systemów.
Centrum Implementacji Sztucznej Inteligencji w strukturach Wojska Polskiego nie jest projektem wizerunkowym. To inwestycja długoterminowa.
– Sztuczna inteligencja to nasze najnowsze osiągnięcie funkcjonujące od kilkunastu miesięcy, z wielkimi nadziejami i ogromną potrzebą na przyszłość – mówił minister obrony narodowej.
To zapowiedź konsekwentnej strategii, a nie jednorazowego wydarzenia.
Spokojna siła nowoczesnego państwa
Najważniejsze w tym porozumieniu jest to, że nie opiera się na emocjach, lecz na przemyślanej wizji.
Państwo, które inwestuje w lokalne przetwarzanie danych, rozwija własne modele językowe i buduje kompetencje we współpracy z partnerami międzynarodowymi, wzmacnia swoją podmiotowość bez zbędnych gestów.
W epoce cyfrowej siła nie zawsze jest widoczna. Często mieści się w algorytmie, który działa u siebie.


