W całej Polsce ludowcy mówili o katastrofalnej sytuacji polskiej wsi. Winny? Rząd PiS. To przez jego politykę Polska lokalna straci ponad 5 mld euro z UE. – To program #DopłatyMinus – mówi Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL.


Od Rzeszowa do Szczecina – politycy i samorządowcy PSL wspólnie z mieszkańcami i rolnikami mówili wczoraj podczas konferencji prasowych w wielu miastach o fatalnej kondycji polskiej wsi pod rządami PiS. 5 mld euro mniej dla obszarów wiejskich, brak pracowników sezonowych czy straty po suszy to najważniejsze problemy spędzające sen z powiek rolników.

Rządowy program #DopłatyMinus

– 5 miliardów euro mniej dla polskiej wsi. Ta propozycja Komisji Europejskiej jest porażką tego rządu. To program #DopłatyMinus. Pełną odpowiedzialność za niego ponosi dyplomacja PiS – mówił w Krakowie Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL. Podczas konferencji towarzyszył mu Łukasz Jędruch, rolnik z Małopolski. – Gdzie obiecane podwojone dopłaty? To były zwykłe obiecanki cacanki PiS – mówił.


Niestety, już dziś wiadomo, że wyborcza obietnica złożona polskiej wsi przez PiS była wielką hucpą. Przedstawiciele rządzących po cichu wycofują się rakiem ze złożonych deklaracji. Jeden z najważniejszych polityków PiS Jacek Sasin przyznał w niedawnym wywiadzie, że w sprawie dopłat rząd PiS „nie dał rady”.

Zobacz więcej ➔ Tracimy miliardy euro. Za błędy PiS zapłaci wieś

– Tracimy miliardy euro z UE. Za błędy PiS zapłaci polska wieś! Ponad 5 mld euro stracą polscy rolnicy w nowym budżecie Unii Europejskiej – mówił Piotr Zgorzelski w Płocku. Taki sam głos dochodził z Podkarpacia. – PiS prowadziło w Unii Europejskiej politykę defensywną i nie koncentrowało się na tym, co będzie przez kolejnych 7 lat. Teraz mamy nowy unijny budżet, który jest nie do przyjęcia – tłumaczył Mieczysław Kasprzak w Rzeszowie.

PSL do premiera Morawieckiego: Do roboty!

Winnym ostrych cięć Brukseli w stosunku do Polski jest rząd PiS. – Za awanturnicza politykę PiS na arenie europejskiej, wymachiwanie w Brukseli szabelką, najwyższą cenę zapłaci polska wieś – wskazywał w Toruniu Zbigniew Sosnowski, poseł PSL. – Cięcie unijnego budżetu na rolnictwo to porażka rządu Morawieckiego, który miał załagodzić konflikt z Unią Europejska i nie udało mu się tego zrobić – mówiła w Zielonej Górze Jolanta Fedak.


– W imieniu polskiej wsi apelujemy do rządu premiera Morawieckiego, żeby się wzięli do roboty – wzywał Piotr Żołądek, członek zarządu województwa świętokrzyskiego. Czy jest jednak szansa? Jak zauważa Stefan Krajewski, prezes podlaskiego PSL Polska za rządów PiS jest sama. – Straciliśmy w Unii wszystkie sojusze, zostaliśmy sami. Nie będzie komu upomnieć się o Polskę w czasie negocjacji budżetowych – mówił.


Ludowcy nie składają jednak broni w walce o polską wieś. – Będziemy za całej mocy zabiegać o zmianę warunków budżetu UE pod 2020 r. Obronimy rolników, o których zapomniał PiS – mówił w Łodzi Dariusz Klimczak, wicemarszałek województwa łódzkiego. – PiS nie daje sobie rady. Mieli 2,5 roku na rozmowy kuluarowe na temat korzystnych dla kraju zmian – wtórował mu poseł PSL Paweł Bejda.