Kontrolerom NIK należą się słowa szacunku. Wynik ich raportu jest miażdżący dla rządzących, a ostentacyjne wyjście przedstawicieli PiS z tej sali pokazuje ich nastawienie do państwa prawa. Przyjdzie czas, że każdy z nich zostanie rozliczony z zaniedbań przez komisję, którą powołamy. Państwo, to nie jest wasz prywatny folwark – mówił poseł PSL Krzysztof Paszyk. 

Podczas środowego posiedzenia Sejmu prezes NIK przedstawił raport Najwyższej Izby Kontroli w sprawie organizacji wyborów kopertowych. Raport jednoznacznie mówi o przekroczeniu uprawnień przez premiera Mateusza Morawieckiego, który wydał polecenie przygotowania wyborów. – Kontrolerom NIK należą się słowa szacunku. Mimo bezwzględnej presji i obelżywych ataków władzy podjęli oni próbę rzetelnego skontrolowania wyborów kopertowych organizowanych przez PiS. Ten raport jest druzgocący dla czołowych urzędników państwa i przedstawicieli rządu – mówił w Sejmie Krzysztof Paszyk. 

Kontrolerzy NIK negatywnie ocenili też prace szefa KPRM Michała Dworczyka, ministra aktywów państwowych Jacka Sasinaoraz ministra spraw wewnętrznych i administracjiMariusza Kamińskiego. – Raport NIK pokazuje państwo PiS w soczewce: bez trybu, bez prawa, jest rozkaz polityczny – jest działanie. Raport ten jest też dobrym zaczynem do oceny ogólnego stanu państwa i jego struktur. One dzisiaj przypominają bardziej prywatny folwark niż dobrze funkcjonujące państwo prawa – mówił w Sejmie poseł ludowców. 

Organizacja wyborów kopertowych to tylko jeden z przykładów ukazujący bezkarność rządzących. – Wybory kopertowe, dwie wieże, stadniny koni, elektrownia w Ostrołęce – te sprawy muszą zostać rozliczone, jeśli mówimy o naprawie państwa. Grube pieniądze zostały tak naprawdę zmielone, a mogły one dzisiaj służyć Polakom. Dlatego powołamy specjalną komisję, która rozliczy ten rządz ich działań – zapowiedział Krzysztof Paszyk. 

W trakcie odczytywania raportu przez Mariana Banasia przedstawiciele partii rządzącej opuścili salę sejmową. – Ostentacyjne wyjście z tej sali przedstawicieli PiS, na czele z ministrami, pokazuje ich nastawienie do państwa prawa. Przyjdzie czas, że każdy z nich zostanie rozliczony z zaniedbań przez powołaną przez nas komisję śledczą – kontynuował Paszyk. 

–Widzimy na podstawie tego raportu brak respektowania podstawowych zasad w rozporządzaniu finansami publicznymi. Gdyby doszło do jakiegokolwiek sprzeniewierzenia tego typu na poziomie samorządu to dany wójt czy burmistrz na pewno nie pełniłby dalej swojej funkcji, a może nawet odsiadywałby wyrok. A co się dzieje z rządzącymi? Głos im z głowy nie spadł. Ale my was rozliczymy – podsumował Krzysztof Paszyk. 

 

Fot. Sejm