STOP pijanym kierowcom! Zaczną płacić za ratowanie, leczenie, rehabilitację i opiekę psychologiczną swoich ofiar –  zakłada projekt ustawy przygotowany przez posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego.

„Nocny pościg za pijanym kierowcą, 23-latek uderzył w betonowy mur”, „Pijany kierowca tira zatrzymany przez kolegów”, „Pijanego kierowcę cinquecento zatrzymał dopiero strzał”, „Policjant po służbie zatrzymał pijanego kierowcę” – to tylko niektóre nagłówki portali internetowych z ostatniego tygodnia. 

Na polskich drogach przez pijanych zginęło w zeszłym roku 370 osób, a ponad 3 tysiące zostało rannych. Ten rok może być pierwszym od dekady, kiedy te liczby wzrosną. Musimy zatrzymać to szaleństwo – alarmuje Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL.

PSL przygotowało projekt ustawy o odpowiedzialności finansowej pijanych sprawców wypadków. Każdy z nich – nietrzeźwy lub pod wpływem narkotyków – zapłaci z własnej kieszeni za leczenie poszkodowanych. O zwrot kosztów wystąpi do sprawcy wojewódzki oddział NFZ.

Większość ofiar doznaje bardzo ciężkich urazów. Konieczna jest szybka akcja ratunkowa, specjalistyczne leczenie, długotrwała rehabilitacja i opieka psychologiczna. To wszystko kosztuje i płacić za to muszą pijani sprawcy wypadków – mówi Kosiniak-Kamysz.

Koszty leczenia ofiar, ale często i sprawców wypadków, są ogromnym obciążeniem dla budżetu NFZ. Według szacunków Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego koszt wypadku z jedną ofiarą śmiertelną to 2,05 mln zł, z ofiarą ciężko ranną – 2,3 mln zł, a z ofiarą lekko ranną – 26,7 tys. zł. 

Jeśli pozostałe ugrupowania poprą w Sejmie projekt PSL, wejdzie on w życie w 14 dni od publikacji w Dzienniku Ustawy.