Zmniejszenie zaangażowania polskiej armii w Eurokorpusie to kolejny kamyczek do ogródka szefa MON Antoniego Macierewicza – uważają politycy PSL. Zdaniem ludowców to polityczny gest, który może świadczyć o początku Polexitu.

Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że Polska zrezygnowała z ubiegania się o status państwa ramowego w dowództwie Eurokorpusu. Zachowała jednak status państwa stowarzyszonego. Polska stopniowo ma zredukować także swój wkład w tej jednostce.

Resort dodał, że decyzja w tej sprawie ma związek ze zwiększeniem obciążeń dla sił zbrojnych wynikających z realizacji postanowień szczytów NATO w Newport i Warszawie. MON podkreśliło, że państwa ramowe zostały poinformowane o tych zamierzeniach i „oczekiwaniach. Korpus powinien zachować zdolność pełnej realizacji zadań wynikających z udziału w strukturze sił NATO jako korpus wysokiej gotowości”.

Odnosząc się do tych zapowiedzi poseł Paweł Bejda stwierdził na konferencji prasowej w Sejmie, że to, co „wyrabia minister Macierewicz w polskiej armii, to szczyt szczytów, który przechodzi wszelkie ludzkie wyobrażenie”. Pytał w jakim celu szef resortu obrony wycofuje polskich żołnierzy z Eurokorpusu. – Czy to nie jest przypadkiem gest polityczny i w którą stronę idzie? – pytał Bejda. Zdaniem polityka PSL „minister Macierewicz powinien wytłumaczyć Polakom, a może też naszym sojusznikom, co ma na myśli politycznie”.

Paweł Bejda odnosząc się do słów szefa BBN Pawła Solocha o tym, że prezydent Andrzej Duda nie jest zaniepokojony informacją o ograniczeniu przez Polskę zaangażowania w Eurokorpusie, stwierdził że jest to „granie w jednej PiS-owskiej drużynie”. Zdaniem posła PSL tylko niezależna komisja oraz audyt mogą pokazać „stan rzeczywisty” w polskiej armii. Taki audyt powinien zostać przeprowadzony dla dobra obywateli i zwierzchnika sił zbrojnych.

Jakub Stefaniak, rzecznik PSL podkreślił, że udział polski w Eurokorpusie to zasługa poprzedniej koalicji. Dopytywał w związku z tym, „czy minister Macierewicz wycofuje żołnierzy tylko dlatego, że zrobili to poprzednicy”. „Czy to jest jedyny powód, który targa ministrem, że wszystko, co robili poprzednicy, jest złe?” – wskazał Stefaniak.

Zdaniem rzecznika PSL ograniczenie zaangażowania polskiej armii w Eurokorpusie to „kolejny kamyczek do tego niechlubnego ogródka pana Macierewicza”. Według niego prezydent „powinien już dawno postawić do pionu ministra Macierewicza”.

– Domagamy się konkretnych informacji: kiedy została podjęta decyzja o tym, że Polska wycofuje się z Eurokorpusu, że ogranicza swój udział, jakie będą tego konsekwencje i jakie są przede wszystkim przyczyny – zaznaczył Jakub Stefaniak. – Ta dezinformacja, która płynie ze strony MON-u, nas nie przekonuje – stwierdził.

Rzecznik prasowy PSL przypomniał również, że od kilku tygodni Polskie Stronnictwo Ludowe domaga się zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego.