Na polskim polu widać skutki konfliktu odległego o tysiące kilometrów. Droższe paliwo i nawozy zwiększają wydatki gospodarstw jeszcze przed sprzedażą plonów. Rząd przyjął projekt rozporządzenia umożliwiającego częściową rekompensatę tych kosztów. To konkretne wsparcie dla rolników i wyraz odpowiedzialności za bezpieczeństwo żywnościowe Polski.
Rolnik może racjonalnie prowadzić gospodarstwo, zadbać o ziemię i dobrze zaplanować zasiewy. Nie ma jednak wpływu na przebieg międzynarodowego konfliktu ani na wywołane nim podwyżki. Dodatkowe wydatki ograniczają środki na kolejne prace. Tymczasem termin siewu czy nawożenia wyznaczają warunki przyrodnicze, a nie stan rachunku bankowego.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, kierowane przez Stefana Krajewskiego, przygotowało rozwiązanie pozwalające zrekompensować część wyższych kosztów zakupu nawozów mineralnych i oleju napędowego.
29 września 2026 r. Rada Ministrów przyjęła projekt rozporządzenia.
– Od 1 do 23 października Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa będzie przyjmowała wnioski o wsparcie. Zachęcam rolników, aby z tej pomocy skorzystali – powiedział minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski.
Europejskie środki, krajowa odpowiedzialność
Na realizację programu Polska otrzyma 66,633 mln euro ze środków unijnych. Budżet państwa dołoży dwukrotność tej kwoty. Zapowiedziane finansowanie oznacza zatem łączną pulę 199,899 mln euro.
To konkretny udział państwa w łagodzeniu skutków kryzysu. Częściowa rekompensata poniesionych kosztów może poprawić płynność finansową gospodarstw, ułatwić regulowanie zobowiązań i przygotowanie kolejnego sezonu. W rolnictwie dostęp do pieniędzy często decyduje o tym, czy potrzebne prace zostaną wykonane we właściwym czasie.
Paliwo i nawozy. Konkretne zasady pomocy
Wsparcie obejmie zakupy dokonane od 1 marca do 31 sierpnia 2026 r.
W przypadku nawozów mineralnych pomoc zostanie obliczona jako iloczyn liczby zakupionych ton i różnicy między ceną zakupu a średnią ceną danego nawozu w IV kwartale 2025 r. Obie ceny będą porównywane w przeliczeniu na tonę.
Limit wynosi 500 zł na hektar. Rzeczywista wysokość pomocy będzie zależała od udokumentowanych zakupów i wzrostu cen. W założeniach programu wskazano również, że wsparcie może objąć maksymalnie 300 ha powierzchni upraw rolnych.
Stawka pomocy do oleju napędowego wyniesie 0,52 zł za litr paliwa objętego wsparciem. Pomoc skierowano do rolników, którym w 2026 r. przyznano zwrot podatku akcyzowego zawartego w cenie oleju napędowego wykorzystywanego do produkcji rolnej. Limit wsparcia zostanie ustalony na podstawie decyzji o zwrocie tego podatku.
Na nawozy i paliwo należy złożyć dwa odrębne wnioski. Szczegółowe warunki oraz listę wymaganych załączników należy sprawdzić w dokumentacji naboru ARiMR.
Głos rolników przełożony na zasady
W programie uwzględniono postulaty rolników. Okres zakupów nawozów objętych pomocą wydłużono do końca sierpnia. O przyznaniu wsparcia nie będzie decydowała kolejność składania wniosków.
Zgodnie z komunikatem ministerstwa pomoc ma objąć każdy prawidłowo złożony wniosek spełniający warunki programu. W zmienionym projekcie przewidziano jednak, że jeśli łączne zapotrzebowanie przekroczy dostępną pulę środków, zostanie zastosowany współczynnik korygujący, proporcjonalnie zmniejszający wyliczone kwoty pomocy.
Takie rozwiązanie pozwala rozdzielić środki między uprawnionych bez uzależniania dostępu do wsparcia od szybkości zgłoszenia. Jasne reguły i uwzględnianie doświadczeń rolników budują zaufanie do instytucji publicznych. Dialog ma znaczenie wtedy, gdy prowadzi do konkretnych zmian.
Warto już teraz przygotować faktury dokumentujące zakupy objęte programem oraz decyzję o zwrocie akcyzy.
Bezpieczeństwo polskich stołów zaczyna się w gospodarstwie
Znaczenie tej pomocy wykracza poza pojedynczy rachunek za paliwo czy nawóz. Rekompensaty mogą pomóc utrzymać zdolność gospodarstw do produkcji, od której zależy stabilność zaopatrzenia w żywność.
Dla PSL solidarność oznacza współodpowiedzialność w czasie kryzysu. Rolnik odpowiada za swoje gospodarstwo. Państwo odpowiada za warunki, w których może ono dalej produkować.
Rolnicy potrzebują środków na kolejny sezon, a polskie rodziny potrzebują stabilnej produkcji żywności. Dlatego rachunek za międzynarodowy kryzys nie może pozostać wyłącznie w gospodarstwach.
Wzywamy wszystkie siły polityczne do zablokowania weta Morawieckiego. To zdrada interesów polskich przedsiębiorców, rolników i samorządowców. Weto to zdrada narodowa – powiedział na konferencji prasowej w Sejmie prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.
Premier Mateusz Morawicki pod naciskiem ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, zapowiada weto w głosowaniu nad budżetem UE. Powodem jest mechanizm wiążący unijny budżet z przestrzeganiem zasad praworządności.
– Premier Mateusz Morawiecki pod naciskiem radykałów Zbigniewa Ziobry i Solidarnej Polski doprowadzi do odebrania realnego wsparcia polskich przedsiębiorców, rolników, samorządów, wszystkich Polaków – stwierdził na konferencji prasowej w Sejmie prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.
Zdaniem lidera PSL, to decydujący tydzień, który pokaże czy rząd PiS chce pozostawienia Polski przy bezpiecznej wspólnocie Zachodu, czy kieruje nas na Wschód.
[tweet id=”1335919759427252224″ align=”center”]
Wewnętrzne tarcia w obozie rządzącym zaczynają być zagrożeniem dla polskiej racji stanu. Zauważył to chyba drugi z koalicjantów PiS – Jarosław Gowin. Wicepremier i minister rozwoju odwiedził Brukselę, gdzie rozmawiał z unijnymi komisarzami. Podczas konferencji prasowej wspomniał, że wyjściem z obecnego impasu negocjacyjnego mogłoby być przyjęcie „deklaracji interpretacyjnych”, których treść mogłaby opracować Komisja Europejska.
Zdaniem ludowców każdy poseł i senator powinien jasno zadeklarować swoje stanowisko w sprawie wieloletniego budżetu UE oraz Fundusz Odbudowy.
– Wyzwany premiera Jarosława Gowina do opuszczenia obozu zdrady narodowej, który chce doprowadzić do bankructwa Polskę i Polaków – oświadczył Władysław Kosiniak-Kamysz.
Eurodeputowany, wiceprezes PSL Krzysztof Hetman przypomniał, że 21 lipca 2020 r. Rada Europejska osiągnęła porozumienie w sprawie wieloletniego budżetu na lata 2021-2027 oraz Fundusz Odbudowy. Integralną tego częścią była decyzja o wzmocnieniu kontroli nad środkami unijnymi. Porozumienie zostało wówczas ogłoszone przez premiera jako sukces negocjacyjny polskiego rządu.
[tweet id=”1335920108011745281″ align=”center”]
– Przypominam, że premier Morawicki już raz świętował sukces negocjacji budżetowych. Teraz grozi jego odrzuceniem. Wcześniej go nie kwestionował, dziś chce wetować. Przez takie zachowanie ten rząd nie jest dziś traktowany poważnie w Europie – stwierdził europoseł Krzysztof Hetman. Weto oznacza dziś zdradę interesu Polski. To zdrada interesów polskich przedsiębiorców, rolników i samorządowców – podkreślił Krzysztof Hetman.


