Sejm jednogłośnie przyjął uchwałę upamiętniającą ofiary ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. W czasie głębokich politycznych podziałów to wyraźny sygnał, że są sprawy ważniejsze niż bieżący spór. Prawda historyczna, godny pochówek ofiar oraz trwałe upamiętnienie pozostają wspólnym obowiązkiem państwa.
Są sprawy, które jednoczą Polskę
Nie wszystkie decyzje Sejmu zapadają jednomyślnie. Tym większe znaczenie ma fakt, że w sprawie upamiętnienia ofiar wszystkie ugrupowania potrafiły mówić jednym głosem.
Jednogłośnie przyjęta uchwała pokazuje, że mimo różnic politycznych można wspólnie stanąć po stronie odpowiedzialności za historię i szacunku dla ofiar. W sprawach dotyczących pamięci narodowej nie powinno być miejsca na doraźne kalkulacje ani partyjne spory.
To ważny sygnał nie tylko dla obywateli, lecz także dla naszych partnerów za granicą. Polska konsekwentnie przypomina, że trwałe pojednanie można budować wyłącznie na fundamencie uczciwego rozliczenia historii, wzajemnego szacunku i dialogu.
Godność ofiar jest obowiązkiem państwa
Historia nie powinna być narzędziem bieżącej polityki. Powinna uczyć odpowiedzialności i przypominać o obowiązkach wobec tych, którzy zostali zamordowani.
Przez dziesięciolecia tysiące rodzin nie znały miejsca pochówku swoich bliskich. Wiele ofiar do dziś nie doczekało się godnego upamiętnienia. Dlatego tak ważne są działania na rzecz ekshumacji, identyfikacji oraz godnego pochówku wszystkich pomordowanych.
– Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary – podkreśla poseł PSL Tadeusz Samborski.
Te słowa najlepiej oddają sens przyjętej uchwały. Nie chodzi o podsycanie sporów ani budowanie nowych podziałów. Chodzi o przywrócenie godności ofiarom, umożliwienie ich rodzinom godnego pochówku oraz zachowanie prawdy o wydarzeniach, które na zawsze pozostaną częścią historii Polski.
Co oznacza uchwała?
Uchwała nie tworzy nowych przepisów, ale wyraźnie wskazuje kierunek działania państwa i potwierdza znaczenie odpowiedzialnej polityki historycznej.
Jej najważniejsze przesłanie to:
- potwierdzenie, że oddanie czci ofiarom jest wspólnym obowiązkiem państwa;
- wsparcie działań na rzecz ekshumacji, identyfikacji i godnego pochówku wszystkich pomordowanych;
- przypomnienie, że trwałe pojednanie wymaga uczciwego zmierzenia się z historią;
- pokazanie, że w najważniejszych sprawach możliwe jest porozumienie ponad politycznymi podziałami.
To decyzja, która wzmacnia wspólnotę narodową i przypomina, że państwo ma obowiązek troszczyć się zarówno o bezpieczeństwo swoich obywateli, jak i o zachowanie pamięci o tych, którzy zginęli.
Stanowisko PSL
Ruch ludowy od ponad 130 lat stoi po stronie człowieka, rodziny, polskiej wsi i lokalnych wspólnot. Dlatego pamięć o ofiarach ludobójstwa nie jest dla Polskiego Stronnictwa Ludowego elementem politycznej rywalizacji. Jest moralnym obowiązkiem wobec tych, którzy stracili życie, oraz wobec przyszłych pokoleń.
PSL konsekwentnie opowiada się za pełnym wyjaśnieniem zbrodni, prowadzeniem ekshumacji, godnym pochówkiem wszystkich ofiar oraz trwałym upamiętnieniem miejsc kaźni. Są to działania służące zarówno sprawiedliwości historycznej, jak i budowaniu wzajemnego zaufania między narodami.
– My, ludowcy, jesteśmy szczególnie uwrażliwieni na kresowe motywy naszej narodowej historii. Ponad 90 procent ofiar kresowego ludobójstwa stanowili niewinni, bezbronni mieszkańcy polskich wsi – podkreśla Tadeusz Samborski.
Te słowa przypominają, że największą cenę zapłacili zwykli ludzie – całe rodziny, rolnicy, dzieci i mieszkańcy kresowych wsi. Ich los zobowiązuje do zachowania historycznej prawdy i odpowiedzialności za narodową pamięć.
Prawda buduje dobre relacje
Pamięć o ofiarach nie stoi w sprzeczności z odpowiedzialnym budowaniem dobrych relacji z Ukrainą. Przeciwnie – trwałe partnerstwo między sąsiadami może opierać się wyłącznie na prawdzie, wzajemnym szacunku i gotowości do zmierzenia się z najtrudniejszymi kartami wspólnej historii.
Polskę i Ukrainę łączą dziś wspólne wyzwania związane z bezpieczeństwem Europy oraz stabilnością naszego regionu. Dlatego uczciwy dialog o historii jest potrzebny nie po to, by dzielić, lecz by budować zaufanie i zapobiegać podobnym tragediom w przyszłości.
Warto również pamiętać, że w czasie tragicznych wydarzeń na Wołyniu byli także Ukraińcy, którzy z narażeniem własnego życia ratowali swoich polskich sąsiadów. Ich odwaga i człowieczeństwo pokazują, że nawet w czasach nienawiści można było zachować moralny wybór. Ich postawa przypomina, że człowieczeństwo potrafi zwyciężyć nawet w najokrutniejszych czasach. Pamięć o zamordowanych oraz szacunek dla tych, którzy nieśli pomoc, nie wykluczają się – razem tworzą pełniejszy i uczciwszy obraz historii.
Pamięć zobowiązuje
Historia nie zmieni przeszłości. Może jednak kształtować przyszłość, jeśli będziemy mieli odwagę nazywać ją po imieniu.
Obowiązkiem państwa jest odnalezienie wszystkich ofiar, zapewnienie im godnego pochówku oraz zachowanie prawdy o tragicznych wydarzeniach na Wołyniu i Kresach. Silna Polska potrafi jednocześnie oddać sprawiedliwość historii, godnie upamiętnić pomordowanych i budować dobre relacje z sąsiadami. Tylko na takim fundamencie można tworzyć bezpieczną Europę opartą na prawdzie, szacunku i wzajemnym zaufaniu.



