Dzisiaj dojdzie do reasumpcji wniosku o odwołanie ministra Pudy, który to jako PSL składaliśmy już miesiąc temu. – Cieszę się, że do PiS dotarło wreszcie to, o czym mówiliśmy podczas wotum nieufności dla Grzegorza Pudy. Ten minister działał na szkodę wsi. Był głuchy na problemy rolników. Liczył się dla niego tylko blichtr – powiedział na konferencji prasowej przed MRiRW poseł PSL, Stefan Krajewski.

Grzegorz Puda był ministrem rolnictwa przez rok. Był to rok braku wsparcia dla polskiej wsi i unikania rozmów z rolnikami.

– Codziennie padają kolejne gospodarstwa, jest kryzys na rynku paliw, ceny produkcji rosną z dnia na dzień. Gdyby ceny nawozów były niższe, ta taczka byłaby nim wypełniona. Powinna być nawozem naturalnym, bo na nim wywoziło się szkodników wsi – mówił na konferencji prasowej przed MRiRW poseł PSL, Stefan Krajewski.

Mimo pogarszającej się sytuacji w rolnictwie, minister Puda pozytywnie ocenia okres swojego urzędowania.

– Dziś słyszymy jak Grzegorz Puda mówi o swoich dokonaniach. Mówi też o trudnym czasie protestów rolników. To przecież on był twarzą Piątki Kaczyńskiego, która wyprowadziła ich na ulice. To on oderwał ich od pracy i zmusił do protestów, bo nie było innej możliwości rozmowy – podkreślił Stefan Krajewski.

Rządy PiS to szereg niespełnionych obietnic, brak wyrównania dopłat do poziomu europejskiego oraz coraz mniejsze środki przeznaczona na rolnictwo.

– Hasła powielane przez PiS od 2014 r. zmieniają tylko nazwy programów. Konkretnych działań brak. Każdy kolejny minister rolnictwa jest gorszy. Każdy jest coraz bardziej obojętny na sprawy polskiej wsi. Jestem ciekawy czym wykaże się kolejny. Na razie wszyscy śpią. Nikt nie widzi problemów rolnictwa. Jeżdżą tam, gdzie jest piękna ustawka, a nie tam, gdzie jest problem – mówił poseł PSL.

– PiS przyzwyczaja nas do tego, że jest źle, ale kiedy myślimy, że gorzej już być nie może rządzący zaskakują nas, że to możliwe.  Mieliśmy ministra rolnictwa lenia, później przyszedł gaduła, następnie Grzegorz Puda, który polską wieś widział tylko zza przyciemnianych szyb swojego Audi A8. Ono, obok tragedii rolników, stało się symbolem jego urzędowania – podkreślił rzecznik prasowy PSL, Miłosz Motyka.

Ludowcy wręczyli odchodzącemu ministrowi „prezent” – taczkę.

– Ta taczka staje się symbolem działań ostatniego roku ministra rolnictwa. Chcemy tym prezentem pożegnać Grzegorza Pudę. To VIP-owska limuzyna, na którą zasługuje. PiS jego dymisją przyznaje rację PSL – stwierdził Miłosz Motyka.