Skip to main content

Przez 83 lata spoczywali w bezimiennych dołach śmierci. Bez nagrobków, zniczy i miejsca, przy którym rodziny mogłyby się pomodlić. 30 sierpnia 2026 roku na polskim cmentarzu w Ostrówkach pochowano szczątki 55 Polaków zamordowanych przez OUN i UPA. Wśród nich było 26 dzieci. W imieniu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej ofiary pożegnał wicemarszałek Piotr Zgorzelski. Jego słowa wyznaczają jasne zobowiązanie państwa: dopóki choć jedna ofiara pozostaje bez grobu, misja Polski nie jest zakończona.

Przez 83 lata czekali na grób

Dokładnie 30 sierpnia 1943 roku Ostrówki i Wola Ostrowiecka przestały istnieć. Oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii otoczyły polskie wsie, zgromadziły mieszkańców pod pretekstem zebrania, a następnie rozpoczęły systematyczne mordowanie całych rodzin.

W ciągu kilku godzin zabito około 1050 osób. Ginęli mężczyźni, kobiety, dzieci i niemowlęta. Wsie zostały obrabowane i spalone, a ciała pomordowanych wrzucono do zbiorowych dołów, studni i rowów.

Próbowano unicestwić nie tylko ludzi, lecz także całe polskie wspólnoty Kresów: rodziny, sąsiedztwa, parafie, gospodarstwa oraz pamięć zakorzenioną w tej ziemi.

Podczas prac ekshumacyjnych prowadzonych od 13 lipca do 7 sierpnia 2026 roku w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej odnaleziono szczątki 55 osób. Wśród nich było 26 dzieci. Najmłodsze miały zaledwie kilka miesięcy.

Za każdą z tych liczb kryje się człowiek, przerwane życie, niedokończone dzieciństwo i dom, którego już nie ma.

Rzeczpospolita nie może zapomnieć

W uroczystościach pogrzebowych uczestniczył wicemarszałek Sejmu i przewodniczący Rady Naczelnej PSL Piotr Zgorzelski. W imieniu polskiego parlamentu przypomniał, że obowiązek państwa wobec zamordowanych obywateli nie przedawnia się wraz z upływem czasu.

━━━━━━━━━━━━━━━━━━

„Rzeczpospolita ma obowiązek pamiętać o swoich obywatelach i upominać się o ich godny pochówek, niezależnie od tego, ile czasu minęło od zbrodni.”

— Piotr Zgorzelski
Wicemarszałek Sejmu RP

━━━━━━━━━━━━━━━━━━

To zdanie powinno być zasadą polskiej polityki pamięci. Państwo nie może uznać swojej misji za zakończoną, dopóki jego obywatele spoczywają w nieznanych miejscach i bezimiennych mogiłach. Każda ofiara ma prawo do odnalezienia, identyfikacji i godnego pochówku.

Uroczystość w Ostrówkach nie zamyka tej sprawy. Pokazuje, że konsekwentne zabieganie o prawdę przynosi rezultaty, ale przypomina również, jak wiele pracy wciąż pozostaje do wykonania.

Wołyń jest częścią historii ruchu ludowego

Wołyń był również tragedią polskiej wsi. Mordowano rolników, wielopokoleniowe rodziny i całe wspólnoty lokalne, które przez lata współtworzyły życie na Kresach Rzeczypospolitej.

Dlatego dla Polskiego Stronnictwa Ludowego pamięć o tej zbrodni nie jest politycznym dodatkiem ani wyłącznie przedmiotem historycznej debaty. Jest częścią historii ruchu ludowego i zobowiązaniem wobec zamordowanych.

Od ponad 130 lat ruch ludowy stoi po stronie człowieka, jego godności oraz prawa do życia w pokoju i bezpieczeństwie. Kolejne pokolenia Polaków mają prawo znać prawdę o własnej historii, a rodziny ofiar mają prawo oczekiwać od państwa konsekwentnego działania.

Piotr Zgorzelski przypomina, że przedstawiciele PSL uczestniczyli w parlamentarnych pracach nad upamiętnieniem ofiar już w VII i VIII kadencji Sejmu.

━━━━━━━━━━━━━━━━━━

„To nie jest tak, że jako PSL obudziliśmy się wczoraj. Od lat konsekwentnie walczymy o pamięć. To my byliśmy współautorami projektu uchwały o ludobójstwie na Wołyniu w VII i VIII kadencji Sejmu, a 2 lipca 2025 roku podpisano ustawę czyniącą 11 lipca świętem państwowym. Ofiary ludobójstwa na to zasługują.”

— Piotr Zgorzelski
Przewodniczący Rady Naczelnej PSL

━━━━━━━━━━━━━━━━━━

Ustawa z 4 czerwca 2025 roku ustanowiła 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. Prezydent podpisał ją 2 lipca 2025 roku.

To nie jest jedynie kolejna data w państwowym kalendarzu. To trwałe wpisanie prawdy o ludobójstwie do pamięci Rzeczypospolitej oraz wyraz szacunku wobec rodzin, środowisk kresowych i wszystkich, którzy przez dziesięciolecia zabiegali o poszukiwanie, ekshumację i godny pochówek ofiar.

Pamięć potrzebuje czynów

Przez lata rodziny pomordowanych słyszały słowa współczucia, ale nadal nie mogły odnaleźć mogił swoich bliskich. Od 2017 roku strona ukraińska nie wydawała stronie polskiej zgód niezbędnych do prowadzenia części prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych. Po odblokowaniu tej procedury rozpoczął się nowy etap działań, który przynosi konkretne rezultaty.

Ekshumacje w Puźnikach, Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej oraz przygotowania do dalszych prac pokazują, że pamięć jest przekładana na działanie. Każda wydana zgoda, odnaleziona mogiła i każdy pogrzeb są krokiem ku przywróceniu elementarnej sprawiedliwości.

Podziękowania należą się pracownikom Instytutu Pamięci Narodowej, archeologom, antropologom, ekspertom oraz wszystkim osobom prowadzącym poszukiwania, ekshumacje i identyfikację szczątków. Ich praca przywraca ofiarom imiona, godność i należne miejsce spoczynku.

Prawda nie jest wymierzona w Ukrainę

Piotr Zgorzelski powiedział w Ostrówkach jasno: tę zbrodnię należy nazwać ludobójstwem dokonanym ze szczególnym okrucieństwem. Trzeba także oczekiwać zaprzestania gloryfikowania sprawców oraz prowokacji uderzających w pamięć ofiar.

Jednocześnie zaznaczył, że dzisiejsza Polska i Ukraina nie są dla siebie wrogami.

━━━━━━━━━━━━━━━━━━

„Ukraina nie jest wrogiem Polski, a Polska nie jest wrogiem Ukrainy. Ukraina i Polska mają od wieków jednego wspólnego wroga. Kiedyś była to imperialna Rosja, dzisiaj nazywa się Federacja Rosyjska. To jest prawdziwy wróg.”

— Piotr Zgorzelski
Wicemarszałek Sejmu RP

━━━━━━━━━━━━━━━━━━

To stanowisko odpowiedzialne historycznie i dojrzałe politycznie. Polska może konsekwentnie wspierać Ukrainę, a jednocześnie stanowczo domagać się prawdy, kolejnych ekshumacji, godnych pochówków oraz zaprzestania kultu osób odpowiedzialnych za mordowanie polskiej ludności cywilnej.

Współczesna Ukraina ma własnych bohaterów. Są nimi żołnierze broniący swojego państwa i obywatele przeciwstawiający się rosyjskiej agresji. Nie musi szukać wzorców w organizacjach obciążonych odpowiedzialnością za ludobójstwo.

Pamiętać należy również o Ukraińcach, którzy ratowali swoich polskich sąsiadów, często ryzykując życie własne i swoich rodzin. Ich odwaga dowodzi, że nawet w czasie zorganizowanego terroru człowiek mógł wybrać przyzwoitość.

Prawo do znicza

W tej sprawie nie chodzi wyłącznie o historię, dyplomację czy polityczne deklaracje. Chodzi o elementarne prawo rodziny do poznania losu najbliższych, położenia kwiatów na ich grobie i zapalenia znicza pod nazwiskiem, a nie nad bezimiennym dołem.

Pogrzeb nie cofnie zbrodni. Nie przywróci życia dzieciom, nie odbuduje spalonych wsi ani nie zwróci rodzinom ich bliskich. Może jednak przywrócić ofiarom godność i należne miejsce w narodowej pamięci.

Po 83 latach nad mogiłą 55 Polaków można było wreszcie powiedzieć: spoczywajcie w pokoju.

Misja Rzeczypospolitej trwa

Polska pozostaje konsekwentnym partnerem i państwem wspierającym Ukrainę, a zarazem jest wierna pamięci swoich obywateli. Jedno nie wyklucza drugiego.

Prawda o zbrodni wołyńskiej nie jest przeszkodą w pojednaniu. Jest jego fundamentem. Nie da się zbudować trwałych relacji na przemilczeniu, półprawdach i grobach, których przez lata nie wolno było szukać. Prawdziwe pojednanie wymaga odwagi, odpowiedzialności i wzajemnego szacunku.

Polskie Stronnictwo Ludowe będzie konsekwentnie zabiegać o kolejne zgody na poszukiwania i ekshumacje, identyfikację ofiar oraz ich godne pochówki. Nie dla politycznego rewanżu, lecz z obowiązku wobec ludzi, którym odebrano życie, dom i prawo do własnego grobu.

Silna Rzeczpospolita pamięta o swoich obywatelach nawet wtedy, gdy od ich śmierci minęły dziesięciolecia.

Dopóki choć jedna ofiara pozostaje bez grobu, misja Rzeczypospolitej nie jest zakończona.