Wyższe emerytury nawet o kilkaset złotych dla wszystkich seniorów. To założenia projektu PSL Emerytura bez podatku przedstawionego wczoraj w Sejmie. Na przeszkodzie takiemu rozwiązaniu stoi jednak PiS. Rządzący chcą odrzucenia pomysłu już w pierwszym czytaniu.


PiS już w pierwszym czytaniu chce odrzucenia projektu PSL „Emerytura bez podatku”. Zakłada on wypłacanie rent i emerytur bez obniżania ich o podatek PIT i składkę na ubezpieczenie zdrowotne. PiS nie chce, by emeryci mieli wyższe świadczenia o kilkaset złotych i zapowiada głosowanie przeciwko seniorom.

PiS robiło wszystko, by zniechęcić seniorów do śledzenia walki o podwyżki dla nich. Najpierw przełożono posiedzenie z czwartku na wtorek. Następnie marszałek Kuchciński ustanowił późną godzinę procedowania projektu. Co więcej, w debacie na temat seniorów wziął udział jeden poseł PiS.


Czym jest „Emerytura bez podatku”? Projekt przygotowany przez ludowców zakłada wypłacanie emerytur bez obniżania ich o podatek i składki. – Emeryci i renciści posiadają dziś bardzo niskie świadczenia. Bardzo często nie wystarczają one na przeżycie do końca miesiąca. Seniorzy muszą korzystać z pożyczek, zadłużają się, popadają w kłopoty finansowe – argumentował podczas debaty poseł sprawozdawca projektu Mieczysław Kasprzak z PSL.

Mieczysław Kasprzak przypomniał posłom PiS, że połowa emerytów i rencistów w Polsce dostaje świadczenia, które nie przekraczają 1600 zł, co na rękę daje 1300 zł. To i tak wysoko kwota w porównaniu do setek tysięcy emerytów i rencistów, którzy dostają najniżą emeryturę w wysokości 1000 zł. czyli 854 zł do ręki.

Podobne rozwiązania istnieją już w innych krajach Unii Europejskiej. Ludowcy chcą, by emeryci i renciści dostawali świadczenie na zasadach podobnych jak na Węgrzech, Bułgarii czy Litwie, czyli bez uszczuplania świadczeń przez podatki pobieranych przez państwo.


Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał, że na tę zmianę czekają miliony emerytów. – Seniorzy zapłacili już swoje pracując i uczciwie płacąc podatki przez 40-50 lat. Nie mieli wtedy ani wydłużonych urlopów rodzicielskich, ani przedszkoli za złotówkę, ani 500+ gdy byli rodzicami wychowującymi dzieci. Dzisiaj naszym rodzicom i naszym dziadkom w całej Polsce po prostu to się należy. To nie jest żadna jałmużna, to jest obowiązek państwa polskiego – uzasadniał lider ludowców.

Projekt PSL poparli również przedstawiciele innych partii. Posłowie zgodnie podkreślali, że przepisy pozytywnie wpłyną nie tylko na sytuację finansową emerytów i rencistów, ale również na ich aktywność zawodową. Za skierowaniem projektu do dalszego procedowania opowiedziało się również ugrupowanie Kukiz’15. Agnieszka Ścigaj powiedziała, że pobieranie podatku od seniorów o najniższych dochodach jest „po prostu nieludzkie”.

Przeciwko seniorom opowiedziało się PiS. Jedyny poseł rządzących na sali posiedzeń wniósł o odrzucenie projektu już w pierwszym czytaniu. Według Jerzego Gosiewskiego wprowadzenie proponowanych zmian spowodowałoby duży chaos w świadczeniach. Okazuje się, że mimo zapewnień PiS o dużych dochodach w budżecie, dla emerytów pieniędzy nie ma.


Co zatrważające, zastrzeżenia do projektu miał także wiceminister w Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Marcin Zieleniecki, który przedstawił projekt stanowiska rady ministrów w tej sprawie. Zieleniecki zwrócił m.in. uwagę na zastrzeżenia o charakterze legislacyjnym oraz na skutki proponowanych rozwiązań na budżet państwa. – To szczyt hipokryzji ze strony rządu – ocenili jego wystąpienie posłowie PSL.

Projekt PSL trafił do Sejmu w grudniu ubiegłego roku. – Będziemy walczyć o emerytów, będziemy walczyć o seniorów, będziemy walczyć o podniesienie ich świadczeń – zapowiadał wtedy Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL. Dziś ludowcy realizują to zobowiązanie. Czy PiS stanie przeciwko seniorom?