Patriotyzmu nie można zapisać w ustawie. Nie trzeba go uczyć Polaków. Dziś Polacy nie muszą bronić swojej ojczyzny, ale muszą pomagać swoim sąsiadom z Ukrainy. – Wspólnota narodowa w Polsce pomaga. Dziękuję Polakom, organizacjom pozarządowym, samorządom, służbom i wojsku. Wszystkim, którzy stanęli na wysokości zadania – mówił w Sejmie podczas obrad nad rządowym projektem ustawy o obronie ojczyzny prezes PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz.

Sejm zajął się dzisiaj rządowym projektem ustawy o obronie ojczyzny. Wszystkie główne siły polityczne w Sejmie zadeklarowały poparcie dla rządowej ustawy. Podczas debaty unikano oskarżeń i wypominania przeszłości.

– Nie mówimy dziś tylko o ustawie o obronie ojczyzny, ale całym bezpieczeństwie narodowym. Ono musi opierać się na silnej armii, stabilnych sojuszach, ale przede wszystkim wspólnocie narodowej – mówił w Sejmie prezes PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz.

[tweet id=”1499384178009387010″ align=”center”]

Jaką siłę ma wspólnota narodowa? Pokazują to dziś obywatele Ukrainy. To zbiorowe działania ludzi rozstrzygają o przyszłości pogrążonego w wojnie kraju.

– Wspólnota narodowa. Należy dbać o nią zawsze, nie tylko w obliczu zagrożenia. Dlatego polityczna wojna domowa w Polsce musi się skończyć. Dziś jej nie ma. Tak powinno być jednak zawsze – zaznaczył lider PSL.

Dziś Polacy nie muszą bronić swojej ojczyzny, ale muszą pomagać swoim sąsiadom.

[tweet id=”1499384968010682368″ align=”center”]

– Wspólnota narodowa w Polsce pomaga. Dziękuję Polakom, organizacjom pozarządowym, samorządom, służbom i wojsku. Wszystkim, którzy stanęli na wysokości zadania – podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Patriotyzmu nie można zapisać w ustawie. Nie trzeba go uczyć Polaków. Są nim nie tylko słowa, ale przede wszystkim czyny. Dlatego proszę, by polityczna wojna domowa nie wróciła. Dzisiejsza solidarność i współpraca muszą trwać dłużej – mówił prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, Władysław Kosiniak-Kamysz.