Skip to main content

Po raz pierwszy Ministerstwo Obrony Narodowej ujawniło pełne dane dotyczące wartości polskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy. Wynika z nich, że ponad 90 proc. uzbrojenia i sprzętu wojskowego przekazano w latach 2022–2023, gdy władzę sprawował rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Ponad 90 proc. pomocy trafiło do Ukrainy w pierwszych dwóch latach wojny

Z danych przedstawionych przez Ministerstwo Obrony Narodowej wynika, że około 15 mld zł z łącznej kwoty 16,45 mld zł stanowiły donacje zrealizowane w latach 2022–2023. Pozostałe około 1,55 mld zł przekazano od początku 2024 roku do chwili obecnej.

– Pomoc dla Ukrainy jest naszym strategicznym zadaniem wynikającym z racji stanu Rzeczypospolitej Polskiej. Linia naszego bezpieczeństwa przebiega dziś na froncie ukraińsko-rosyjskim – podkreślił wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Jakie uzbrojenie przekazała Polska?

Szef MON poinformował, że Polska przekazała Ukrainie między innymi czołgi T-72, PT-91 i Leopard 2A4, armatohaubice Krab, transportery opancerzone Rosomak, bojowe wozy piechoty, sprzęt artyleryjski oraz bezzałogowe statki powietrzne.

Odnosząc się do decyzji podjętych po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, powiedział:

– Koledzy z PiS-u, nie wstydźcie się sprzętu przekazanego Ukrainie. Naprawdę nie ma się czego wstydzić. To była dobra decyzja. Jeżeli wy o tym zapominacie, to my będziemy wam o tym przypominać.

Szef MON podkreślił, że bezpieczeństwo państwa powinno pozostawać ponad bieżącym sporem politycznym, a decyzje podejmowane po rozpoczęciu wojny należy oceniać przede wszystkim przez pryzmat polskiej racji stanu.

Patrioty i zobowiązania sojusznicze

Jednym z tematów konferencji było również przekazanie Ukrainie pocisków PAC-3 do systemów Patriot.

Jak wyjaśnił minister obrony narodowej, decyzję podjęto na wniosek sekretarza generalnego NATO oraz dowództwa sił Stanów Zjednoczonych w Europie, po konsultacjach z Wojskiem Polskim i użytkownikami systemu Patriot. Podkreślił, że przekazana liczba pocisków stanowiła „margines naszych możliwości” i – według oceny MON – nie wpłynęła na zdolności obrony powietrznej Polski.

– Nieprawdą jest, że Polska kiedykolwiek zrezygnowała ze swojej kolejki dostaw na rzecz Ukrainy. Ani nie zostaliśmy o to poproszeni, ani nie podjęliśmy takiej decyzji – podkreślił.

Minister przypomniał również, że pomoc wojskowa dla Ukrainy jest realizowana w ramach współpracy sojuszniczej. Polska należy do Ukraine Defense Contact Group oraz przewodniczy koalicji zdolności opancerzonych.

– Pomoc dla Ukrainy jest także naszym zobowiązaniem sojuszniczym w ramach NATO – zaznaczył.

Dodał, że każda decyzja dotycząca przekazania uzbrojenia poprzedzana jest szczegółową analizą wojskową.

– Żadna donacja nie odbywa się bez konsultacji z wojskowymi – podkreślił.

Trwają rozmowy o MiG-29

Szef MON poinformował również o prowadzonych rozmowach dotyczących ewentualnego przekazania Ukrainie samolotów MiG-29. Jak wyjaśnił, strona ukraińska ponownie wyraziła zainteresowanie takim rozwiązaniem i zaproponowała współpracę w zakresie technologii bezzałogowych.

Minister zaznaczył, że ewentualne przekazanie samolotów mogłoby nastąpić wyłącznie w formule wymiany, a nie jednostronnej donacji.

Proces odtajniania będzie kontynuowany

Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział kontynuację procesu odtajniania informacji dotyczących polskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy. Kolejne dane będą publikowane w zakresie, na jaki pozwalają przepisy o ochronie informacji niejawnych.

Jak podkreślił minister, celem jest przedstawienie opinii publicznej możliwie pełnego obrazu polskiego wsparcia wojskowego dla Ukrainy przy jednoczesnym zachowaniu bezpieczeństwa państwa.

Po raz pierwszy opinia publiczna otrzymała pełny obraz skali polskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy. Transparentność w sprawach bezpieczeństwa, oparta na odpowiedzialności i poszanowaniu racji stanu, wzmacnia zaufanie obywateli do państwa.

To nowa jakość w polityce. Zamiast przemilczeń i domysłów są fakty, odpowiedzialność i przejrzystość.

Tak działa PSL: z szacunkiem dla decyzji służących bezpieczeństwu Polski, niezależnie od tego, kto je podejmował, i z odwagą, by mówić o nich otwarcie.