Skip to main content

Polska wieś szybko się zmienia. Przybywa nowych mieszkańców, rośnie presja inwestycyjna, a gospodarstwa konkurują na coraz trudniejszym rynku. Zmiany nie mogą jednak podważyć podstawowej funkcji wsi – produkcji żywności. Dlatego minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski spotkał się z przedstawicielami organizacji rolniczych, związków zawodowych i organizacji branżowych, aby rozmawiać o trzech konkretnych sprawach: ochronie działalności rolniczej, skuteczniejszej promocji polskiej żywności oraz zasadach reprezentacji rolników.

Rolnik nie może być intruzem na własnej ziemi

Wieś jest przestrzenią życia, rozwoju i wypoczynku. Przede wszystkim jednak pozostaje miejscem pracy. Maszyny podczas żniw, transport płodów rolnych, hodowla zwierząt czy zapach nawozów nie są zakłóceniem wiejskiego krajobrazu. Są jego naturalną częścią.

Rolnicy coraz częściej muszą jednak tłumaczyć się z normalnej, legalnie prowadzonej działalności. Zdarza się, że gospodarstwo funkcjonujące od pokoleń staje się przedmiotem skarg nowych mieszkańców, którzy oczekują wiejskiego krajobrazu bez konsekwencji wynikających z produkcji rolnej.

Temu ma przeciwdziałać rządowy projekt ustawy o zachowaniu rolniczych funkcji produkcyjnych wsi. W konsultacjach społecznych uczestniczyło ponad 90 organizacji, a rolnicy indywidualni mogli zgłaszać uwagi za pośrednictwem izb rolniczych. Pierwsze czytanie projektu odbyło się 15 września 2026 roku. Teraz będzie on dalej procedowany w parlamencie.

Cel jest jasny: rolnik działający zgodnie z prawem musi mieć możliwość normalnej pracy, a wieś nie może zostać sprowadzona do roli pocztówkowej scenerii.

Nie oznacza to przyzwolenia na naruszanie norm środowiskowych, sanitarnych czy zasad dobrostanu zwierząt. Chodzi o rozsądną równowagę, ograniczenie napięć społecznych i ochronę legalnej działalności rolników, przedsiębiorców oraz przetwórców.

Bez jasnych zasad gospodarstwa mogą być coraz częściej ograniczane przez konflikty wynikające z rozwoju zabudowy mieszkaniowej na terenach wiejskich. To nie tylko kwestia komfortu pracy rolników, lecz także trwałości polskiego rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego państwa.

Promocja ma prowadzić do sprzedaży

Polska produkuje cenioną żywność wysokiej jakości. Jednak nawet najlepszy produkt potrzebuje skutecznej promocji i dostępu do nowych rynków.

Dlatego drugim tematem rozmów były fundusze promocji produktów rolno-spożywczych. Zgromadzone w nich środki należą do poszczególnych branż. Powinny więc pracować na ich rozwój: wspierać obecność polskich producentów na targach i misjach handlowych, pomagać w zdobywaniu nowych rynków oraz budować rozpoznawalną markę polskiej żywności.

Promocja nie może kończyć się na efektownym wydarzeniu i zdjęciu do sprawozdania. Jej prawdziwą miarą są nowe kontrakty, silniejsza pozycja producentów oraz większy popyt na produkty pochodzące z polskich gospodarstw.

Minister Stefan Krajewski zadeklarował otwartość na zmiany w funkcjonowaniu funduszy. Wskazał jednocześnie dwa podstawowe warunki: pieniądze muszą być wykorzystywane uczciwie i transparentnie. Branże, do których należą te środki, mają prawo wiedzieć, na co są przeznaczane i jakie przynoszą rezultaty.

Kto rzeczywiście mówi w imieniu rolników?

Trzecia sprawa dotyczy zasad reprezentowania środowiska rolniczego. Prawo do zabierania głosu jest powszechne. Mandat do występowania w imieniu całego środowiska powinien jednak wynikać z rzeczywistego poparcia.

Nie można automatycznie stawiać znaku równości między dużą organizacją reprezentującą wielu rolników i mieszkańców obszarów wiejskich a stowarzyszeniem liczącym zaledwie kilka osób. Potrzebne są jasne standardy reprezentatywności oraz przejrzyste zasady współpracy ze środowiskiem rolniczym.

Nie chodzi o zamykanie debaty ani eliminowanie mniejszych organizacji. Mogą one dysponować wyjątkową wiedzą i reprezentować ważne interesy. Państwo powinno jednak wiedzieć, czy rozmawia z autentycznym przedstawicielem rolników, czy z organizacją, której formalny status nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistym zapleczu społecznym.

Minister zapowiedział również uporządkowanie zasad dotyczących osób zasiadających we władzach organizacji rolniczych. Intencją resortu jest, aby funkcji tych nie pełniły osoby skazane za przestępstwa związane m.in. z niewłaściwym wykorzystywaniem pieniędzy. Szczegółowe rozwiązania pozostają przedmiotem dalszych rozmów.

Dialog musi prowadzić do decyzji

Organizacje rolnicze nadal mogą przedstawiać uwagi do projektu ustawy oraz propozycje dotyczące funduszy promocji i zasad reprezentacji.

Stefan Krajewski pokazuje, że dialog nie oznacza odkładania decyzji. Krytyka jest potrzebna, jeśli prowadzi do lepszych rozwiązań. Konsultacje mają sens wtedy, gdy ich rezultatem jest dobre prawo, a nie kolejny protokół odłożony na półkę.

To podejście charakterystyczne dla PSL: chronić wolność gospodarowania, pilnować uczciwych zasad i budować państwo, które potrafi słuchać, ale nie uchyla się od odpowiedzialności.

Polska wieś nie potrzebuje sporów o to, kto mówi najgłośniej, ani państwa, które urządza ją zza biurka. Potrzebuje jasnych reguł: rolnik ma prawo pracować, polska żywność ma skutecznie konkurować na światowych rynkach, a przedstawiciele środowiska muszą mieć rzeczywisty mandat. Państwo powinno rozumieć wieś, chronić jej potencjał i przekuwać dialog w dobre prawo. Taką politykę prowadzi PSL.