Stolica, do której obrony przygotowywał polską armię w 1920 roku, dziś upamiętniła go pomnikiem. 26 października 2026 r. przed siedzibą Sztabu Generalnego Wojska Polskiego odsłonięto monument gen. broni Tadeusza Jordana-Rozwadowskiego. Władysław Kosiniak-Kamysz spełnił obietnicę złożoną sześć lat temu przed pomnikiem Wincentego Witosa. Polska oddała hołd jednemu z głównych architektów zwycięstwa, które ocaliło jej niepodległość.
– To dzień zwycięstwa prawdy nad kłamstwem, dobra nad złem i demokracji nad autorytaryzmem – podkreślił wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Od obietnicy do odsłonięcia
W sierpniu 2020 roku przed pomnikiem Wincentego Witosa Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział upamiętnienie generała Rozwadowskiego. Dzisiejsze odsłonięcie pomnika jest spełnieniem tamtej deklaracji.
Pomnik powstał ze wspólnej inicjatywy Ministerstwa Obrony Narodowej i Sztabu Generalnego WP. Jego lokalizacja ma szczególne znaczenie. Pierwszy szef Sztabu Generalnego odrodzonego Wojska Polskiego otrzymał trwałe miejsce przed siedzibą instytucji, którą współtworzył.
Zasługi, których nie wolno pomijać
W lipcu 1920 roku Rozwadowski ponownie stanął na czele Sztabu Generalnego. Obejmował tę funkcję w chwili, gdy ofensywa bolszewicka zagrażała istnieniu odrodzonego państwa. Potrzebne były wiedza, opanowanie i zdolność podejmowania decyzji pod ogromną presją. Te umiejętności miały zasadnicze znaczenie w przygotowaniu i prowadzeniu zwycięskiej operacji.
Był jednym z głównych architektów zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej. Przywracanie pamięci o jego zasługach dopełnia obraz wspólnego wysiłku dowódców, żołnierzy i całego społeczeństwa. Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił dziś, że zasługami trzeba się dzielić, a każdemu bohaterowi należy się godne upamiętnienie.
Pomniki współtworzą pamięć zbiorową: pokazują, jakie postawy wspólnota uznaje za godne naśladowania. Upamiętniając Rozwadowskiego, Polska przypomina, że miarą służby jest wierność Rzeczypospolitej, także wtedy, gdy przynosi osobistą krzywdę. Dojrzałość wspólnoty poznaje się również po tym, czy potrafi oddać sprawiedliwość ludziom, którym wcześniej jej odmówiono.
Witos i Rozwadowski. Wierność Rzeczypospolitej
Dla ruchu ludowego dzisiejsza uroczystość ma wymiar szczególny. W dramatycznym lecie 1920 roku Wincenty Witos jako premier Rządu Obrony Narodowej mobilizował społeczeństwo do obrony kraju. Generał Rozwadowski współtworzył wojskowe warunki zwycięstwa. Ich zadania były różne, lecz cel wspólny: ocalić Rzeczpospolitą.
Ich losy ponownie splotły się w maju 1926 roku. Rozwadowski stanął po stronie legalnych władz, prezydenta Stanisława Wojciechowskiego i rządu Wincentego Witosa. Bronił porządku konstytucyjnego, któremu jako żołnierz był zobowiązany służyć.
Po przewrocie majowym został uwięziony. Wolność odzyskał w maju 1927 roku, z nadwerężonym zdrowiem. Zmarł 18 października 1928 roku. Okoliczności jego śmierci budziły podejrzenia.
Jego biografia pokazuje, że żołnierska odwaga ma także wymiar moralny. Wymaga dochowania przysięgi również wtedy, gdy oznacza to osobiste ryzyko. Witos i Rozwadowski pozostawili po sobie wzór przywiązania do Polski, jej wolności i konstytucyjnych zasad.
Lekcja dla dzisiejszej Polski
Rosyjska agresja przeciw Ukrainie nadaje historii 1920 roku szczególną aktualność. Przypomina, że niepodległość wymaga przygotowania, a bezpieczeństwo zależy od sprawnego dowodzenia, dobrze wyposażonej armii, odpowiedzialnych władz i społeczeństwa zdolnego do współdziałania.
Hołd dla Rozwadowskiego powinien znajdować ciąg dalszy w trosce o wyszkolenie żołnierzy, nowoczesne uzbrojenie i odporność państwa. Także w szacunku dla profesjonalizmu dowódców i przekonaniu, że siła wojska oraz trwałość demokratycznych zasad wspólnie służą bezpieczeństwu Rzeczypospolitej.
Dla PSL pamięć o Witosie i Rozwadowskim jest zobowiązaniem do budowania silnej armii, obrony Konstytucji i jednoczenia Polaków wokół spraw najważniejszych. Generał wrócił przed sztab. Teraz od nas zależy, jak daleko sięgnie jego powrót: czy zasady, którym dochował wierności, będą miały równie trwałe miejsce w życiu państwa.
Pomnik odsłania się raz. Odpowiedzialność za Rzeczpospolitą podejmuje się każdego dnia.
Wzywamy wszystkie siły polityczne do zablokowania weta Morawieckiego. To zdrada interesów polskich przedsiębiorców, rolników i samorządowców. Weto to zdrada narodowa – powiedział na konferencji prasowej w Sejmie prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.
Premier Mateusz Morawicki pod naciskiem ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, zapowiada weto w głosowaniu nad budżetem UE. Powodem jest mechanizm wiążący unijny budżet z przestrzeganiem zasad praworządności.
– Premier Mateusz Morawiecki pod naciskiem radykałów Zbigniewa Ziobry i Solidarnej Polski doprowadzi do odebrania realnego wsparcia polskich przedsiębiorców, rolników, samorządów, wszystkich Polaków – stwierdził na konferencji prasowej w Sejmie prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.
Zdaniem lidera PSL, to decydujący tydzień, który pokaże czy rząd PiS chce pozostawienia Polski przy bezpiecznej wspólnocie Zachodu, czy kieruje nas na Wschód.
[tweet id=”1335919759427252224″ align=”center”]
Wewnętrzne tarcia w obozie rządzącym zaczynają być zagrożeniem dla polskiej racji stanu. Zauważył to chyba drugi z koalicjantów PiS – Jarosław Gowin. Wicepremier i minister rozwoju odwiedził Brukselę, gdzie rozmawiał z unijnymi komisarzami. Podczas konferencji prasowej wspomniał, że wyjściem z obecnego impasu negocjacyjnego mogłoby być przyjęcie „deklaracji interpretacyjnych”, których treść mogłaby opracować Komisja Europejska.
Zdaniem ludowców każdy poseł i senator powinien jasno zadeklarować swoje stanowisko w sprawie wieloletniego budżetu UE oraz Fundusz Odbudowy.
– Wyzwany premiera Jarosława Gowina do opuszczenia obozu zdrady narodowej, który chce doprowadzić do bankructwa Polskę i Polaków – oświadczył Władysław Kosiniak-Kamysz.
Eurodeputowany, wiceprezes PSL Krzysztof Hetman przypomniał, że 21 lipca 2020 r. Rada Europejska osiągnęła porozumienie w sprawie wieloletniego budżetu na lata 2021-2027 oraz Fundusz Odbudowy. Integralną tego częścią była decyzja o wzmocnieniu kontroli nad środkami unijnymi. Porozumienie zostało wówczas ogłoszone przez premiera jako sukces negocjacyjny polskiego rządu.
[tweet id=”1335920108011745281″ align=”center”]
– Przypominam, że premier Morawicki już raz świętował sukces negocjacji budżetowych. Teraz grozi jego odrzuceniem. Wcześniej go nie kwestionował, dziś chce wetować. Przez takie zachowanie ten rząd nie jest dziś traktowany poważnie w Europie – stwierdził europoseł Krzysztof Hetman. Weto oznacza dziś zdradę interesu Polski. To zdrada interesów polskich przedsiębiorców, rolników i samorządowców – podkreślił Krzysztof Hetman.



