Silna armia potrzebuje sprawnych polskich zakładów. To w nich powstaje sprzęt, produkowane są części i wykonywane naprawy. 350 mln zł wsparcia dla 86 polskich przedsiębiorców ma pomóc utrzymać te możliwości. To ważne dla bezpieczeństwa Polski, ale również dla pracowników, ich rodzin i miejscowości, w których działają firmy.
29 września 2026 roku w Muzeum Wojska Polskiego na warszawskiej Cytadeli wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz wręczył umowy przedstawicielom przedsiębiorstw realizujących zadania na rzecz Sił Zbrojnych RP. Pieniądze mają służyć utrzymaniu linii produkcyjnych i zaplecza naprawczego potrzebnego wojsku.
– To są pieniądze polskiego podatnika, które są zainwestowane po to, żeby utrzymać linie produkcyjne, możliwości serwisowe, żeby być w pełnej gotowości – podkreślił wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Sprawna armia potrzebuje sprawnego przemysłu
Zakup sprzętu wojskowego to początek. Aby mógł służyć przez lata, potrzebuje przeglądów, części i napraw. Potrzebni są też fachowcy, którzy potrafią wykonać te zadania.
Dlatego tak ważne jest utrzymywanie zdolności produkcyjnych i naprawczych polskich zakładów. Im więcej prac możemy wykonać w kraju, tym większy mamy wpływ na sprawność wyposażenia naszej armii.
Własny przemysł wzmacnia również nasze możliwości współpracy z sojusznikami i ogranicza część ryzyka związanego z oczekiwaniem na zagraniczne dostawy.
Dlaczego państwo wspiera firmy?
Przedsiębiorstwo musi liczyć koszty. Utrzymywanie maszyn, linii produkcyjnych i wykwalifikowanych pracowników kosztuje także wtedy, gdy bieżących zamówień jest mniej.
Państwo musi planować na lata i uwzględniać potrzeby bezpieczeństwa. Powinno mieć pewność, że zakłady będą mogły odpowiedzieć na potrzeby wojska. Odbudowa zamkniętej linii produkcyjnej lub wyszkolenie nowych fachowców wymagają czasu.
Publiczne wsparcie ma więc służyć utrzymaniu konkretnych możliwości potrzebnych Polsce. Firmy odpowiadają za wykonanie swoich zobowiązań, a państwo powinno sprawdzać efekty i rzetelnie rozliczać pieniądze podatników.
Bezpieczeństwo kraju, praca w regionach
Bezpieczeństwo to również możliwość utrzymania rodziny i planowania przyszłości. Dlatego znaczenie krajowego przemysłu wykracza poza potrzeby wojska.
Utrzymywanie produkcji i zaplecza naprawczego może pomagać w zachowaniu miejsc pracy. Z działalności zakładów korzystają także mniejsze firmy, które dostarczają części, materiały i usługi.
Dla miejscowości, w której działa duży zakład, oznacza to szansę na rozwój. Dla młodych ludzi może być powodem, by zdobywać zawód i wiązać przyszłość ze swoim regionem.
Silna gospodarka daje państwu środki na obronność. Sprawna obrona chroni ludzi, firmy i infrastrukturę. Bezpieczeństwo militarne i ekonomiczne wzajemnie się wzmacniają.
Dlatego dobrze zaplanowane wydatki obronne mogą służyć zarówno sprawności armii, jak i rozwojowi polskiej gospodarki.
Wsparcie oznacza odpowiedzialność
Umowy obejmują firmy państwowe i prywatne. Jak wskazał szef MON, znaczenie miała ich przydatność do realizacji zadań obronnych.
Wiceminister Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że przedsiębiorstwa otrzymujące wsparcie mają być przygotowane do zwiększenia produkcji, możliwości naprawczych i zatrudnienia w razie potrzeby.
350 mln zł wiąże się więc z konkretnym zobowiązaniem: zakłady mają utrzymywać zdolności, na których wojsko będzie mogło polegać. O skuteczności wsparcia zdecyduje rzeczywista gotowość do wykonania tych zadań.
Siła, która służy ludziom
Dla PSL odpowiedzialność za Polskę łączy bezpieczeństwo kraju z troską o pracę i rozwój lokalnych społeczności. Potrzebujemy sprawnej armii, polskich przedsiębiorstw i fachowców, których wiedza pozostaje w kraju.
Bezpieczna Polska. Silna gospodarka. Praca w regionach. Pewniejsza przyszłość rodzin. To cel, któremu mają służyć inwestycje w polski przemysł.



