PiS jeszcze niedawno zapowiadało podwojenie dopłat dla rolników. Tymczasem maleją szanse na utrzymanie tego poziomu, który mamy dziś. Wszystko przez konfrontacyjną politykę PiS i nie przestrzeganie standardów demokratycznych przez tę partię.

Po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej w budżecie Wspólnoty zabranie 11 miliardów euro. Dlatego trwają obecnie prace dotyczące planów cięć unijnych wydatków.

Nieoficjalnie politycy europejscy przyznają, że przez działania PiS, główną ofiarą będzie Polska, a zwłaszcza rolnicy. – Zmiana premiera, a ostatnio wymiana ministra spraw zagranicznych ma poprawić wizerunek naszego kraju w oczach europejskich polityków – uważa poseł PSL Piotr Zgorzelski.

– Fasadowa zmiana nie nabierze nikogo. Przez nieodpowiedzialne działanie PiS przyjdzie nam wszystkim słono zapłacić. Już teraz opowieści o podwojonych dopłatach jakie politycy tej partii głosili na wsiach przed wyborami, można włożyć między bajki – dodaje.

Dlatego prawicowi publicyści nawołują do wyjścia z Unii jeśli będziemy dostawać mniej pieniędzy. Na wejściu do Unii najwięcej zyskali rolnicy, gdyby doszło do wyjścia Polski z Unii to właśnie ta grupa straciłaby najwięcej. Nie chodzi tylko utratę dopłat unijnych, ale przede wszystkim o rynki zbytu.