Godzina pracy mniej – godzina więcej dla rodziny. Taki projekt, wychodzący naprzeciw oczekiwaniom rodzin złożyli w Sejmie ludowcy. Mimo przychylnych głosów rodziców i związków zawodowych PiS odwróciło się od polskich rodzin. Posłowie partii rządzącej zagłosowali przeciwko dobrej zmianie.

Polacy są wśród najciężej pracujących narodów w Europie. Od przeciętnego obywatela Unii Europejskiej pracujemy średnio 3 godziny dłużej. Taka sytuacja negatywnie odbija się na naszym życiu rodzinnym. Najbardziej cierpią na tym najmłodsi – coraz mniej czasu poświęcamy właśnie im.

– Dzisiaj istnieje już możliwość krótszego czasu pracy dla kobiet, które karmią swoje dzieci w pierwszych latach życia. Rozszerzmy ją również na rodziców, którzy odwożą pociechy do przedszkola czy szkoły. Proponujemy wprowadzenie „Godziny dla Rodziny” – wzywał Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL.

Czym jest „Godzina dla Rodziny”? To kolejny prorodzinny projekt ludowców. Pomysł skierowany jest do rodziców dzieci do 10. roku życia. Dzięki niemu pracowaliby oni godzinę krócej, przy zachowaniu dotychczasowego wynagrodzenia. Ten czas mogliby spożytkować, np. na odwiezienie swojej pociechy do placówki oświatowej.

– Dane są zatrważające. Przez wielogodzinną pracę rodziców dzieciaki spędzają całe dnie bez nich. Najmłodsi zostają w żłobkach i przedszkolach nawet po 10 godzin dziennie. To zdecydowanie zbyt długa rozłąka – mówi Mieczysław Kasprzak, sprawozdawca projektu.

PSL złożyło swój projekt na początku kwietnia br. Rodzice i związki zawodowe z wielkim entuzjazmem przyjęły propozycję ludowców. – Uważam go za warty dyskusji. (…) fundamentalne wręcz pytanie brzmi – jak zachowa się strona rządowa? – zastanawiała się Dorota Gardias, przewodnicząca Forum Związków Zawodowych.

Debatę zapowiadali także rządzący. – Dajmy sobie czas na dyskusję w sprawie zaproponowanych rozwiązań, bo zależy nam na wprowadzaniu racjonalnej i efektywnej pomocy dla rodzin – zapowiadał dwa tygodnie temu Marek Ast, poseł PiS.

PiS szybko zmieniło jednak zdanie. Mimo obietnic, rządzący złożyli w Sejmie wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

Podczas dzisiejszego głosowania w Sejmie PiS dopięło swego. Posłowie partii rządzącej odwrócili się od polskich rodzin. Za odrzuceniem propozycji PSL opowiedziało się 266 posłów, w tym 228 z PiS. W ten sposób z dłuższego czasu dla dzieci nie skorzystają setki tysiące polskich rodzin.



– Posłowie PiS zagłosowali przeciwko polskim rodzinom. Nie składamy broni, będziemy dalej kontynuować politykę rodzinną zapoczątkowaną przez Władysława Kosiniaka-Kamysza – mówi Mieczysław Kasprzak.